Internowanie w stanie wojennym – kogo, za co i na jakiej podstawie

Internowanie w stanie wojennym było przymusowym osadzeniem w ośrodku odosobnienia bez wyroku sądu, na podstawie decyzji komendanta wojewódzkiego Milicji Obywatelskiej. Od nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. objęło 9 736 osób, w większości działaczy Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Podstawą prawną nie był kodeks karny, lecz dekret o stanie wojennym.

Internowanie to osadzenie bez wyroku i bez zarzutów

Internowanie to przymusowe umieszczenie osoby w wyznaczonym miejscu pobytu bez prawa jego opuszczania, stosowane wobec ludzi, którym nie postawiono zarzutów i których nie osądzono. To odróżnia je od aresztowania i od kary pozbawienia wolności.

Decyzję podpisywał komendant wojewódzki Milicji Obywatelskiej. Nie było przed nią rozprawy, obrońcy ani wyroku. Człowiek dowiadywał się o niej najczęściej w nocy, we własnym mieszkaniu, w chwili zatrzymania.

Kryterium nie stanowił czyn, tylko przewidywanie. Internować można było nie za to, co ktoś zrobił, ale za to, co według władz mógłby zrobić. Ta konstrukcja ma dziś bezpośrednie znaczenie prawne, o czym niżej.

Internowano przede wszystkim działaczy „Solidarności”

Struktura internowanych pokazuje, kogo władza uznała za zagrożenie. Ponad cztery piąte osadzonych należało do jednego związku zawodowego.

Przynależność Liczba osób Udział
NSZZ „Solidarność” 7 844 80,5 proc.
Osoby niezrzeszone 993 10,2 proc.
Niezależne Zrzeszenie Studentów 410 4,2 proc.
Polska Zjednoczona Partia Robotnicza 355 3,4 proc.
Organizacje młodzieżowe poza NZS 76 0,8 proc.
Zjednoczone Stronnictwo Ludowe 56 0,6 proc.
Stronnictwo Demokratyczne 48 0,5 proc.
Inne związki zawodowe 23 0,2 proc.
Struktura osób internowanych w stanie wojennym według przynależności organizacyjnej. Źródło: dane Instytutu Pamięci Narodowej.

Obecność 355 członków Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej na tej liście bywa zaskoczeniem. Internowano także część dawnego aktywu władz państwowych. Dla tej grupy powód był inny niż opozycyjny: chodziło o rozliczenie poprzedniej ekipy rękami stanu wojennego.

Wśród internowanych było 1 008 kobiet i 8 728 mężczyzn.

Wydano 10 132 decyzje, ale internowano 9 736 osób

Te dwie liczby nie są sprzeczne i nie są błędem. Różnica wynosi 396 i bierze się stąd, że część osób internowano więcej niż raz: niektóre dwukrotnie, niektóre trzykrotnie.

Zobacz także:  Odszkodowanie dla dzieci i wnuków osób represjonowanych

Człowiek zwolniony z ośrodka odosobnienia mógł zostać zatrzymany ponownie po kilku tygodniach, na podstawie nowej decyzji. Każde takie zatrzymanie to osobna decyzja w statystyce, ale wciąż ta sama osoba w spisie internowanych.

Dla dochodzenia roszczeń ta różnica ma praktyczne znaczenie: okresy izolacji sumuje się, a każda decyzja jest osobnym dokumentem, który trzeba odnaleźć w archiwum. Pominięcie drugiej decyzji zaniża wykazany czas pozbawienia wolności, a od niego zależy ile wynosi odszkodowanie za internowanie.

Ośrodki odosobnienia mieściły się głównie w więzieniach

Ośrodki odosobnienia, potocznie nazywane internatami, urządzano przede wszystkim w istniejących zakładach karnych i aresztach śledczych. Powstawały też w wydzielonych obiektach, w tym w ośrodkach wypoczynkowych i budynkach wojskowych.

Akcja zatrzymań prowadzona była pod kryptonimem „Jodła”. Pierwsza fala ruszyła w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r., równolegle z wprowadzeniem stanu wojennego.

Warunki różniły się między ośrodkami, ale powtarzały się te same elementy: przeludnione cele, ograniczony kontakt z rodziną, brak informacji o przewidywanym czasie osadzenia. Ostatni internowani wyszli na wolność w grudniu 1982 r.

Internowani stoją za ogrodzeniem z drutu kolczastego na dziedzińcu ośrodka odosobnienia, na pierwszym planie wartownik z psem
Ośrodek odosobnienia dla internowanych, 1982 r. fot. Instytut Pamięci Narodowej

Internowanie a aresztowanie: różnica decyduje o podstawie roszczenia

Aresztowanie jest środkiem procesowym: stosuje je sąd albo prokurator wobec osoby, której postawiono zarzuty, i wiąże się z toczącym się postępowaniem karnym. Internowanie nie miało z postępowaniem karnym nic wspólnego.

  • aresztowanie: decyzja organu procesowego, są zarzuty, jest sprawa karna, przysługują środki odwoławcze przewidziane w kodeksie postępowania karnego
  • internowanie: decyzja administracyjna komendanta wojewódzkiego Milicji Obywatelskiej, brak zarzutów, brak sprawy karnej, brak realnej kontroli sądowej

Ta różnica przekłada się dziś na tryb dochodzenia pieniędzy. Osoba skazana wyrokiem politycznym musi najpierw doprowadzić do stwierdzenia nieważności tego wyroku. Osoba internowana tego etapu nie ma, bo decyzja o internowaniu wystarczy jako podstawa. Cała procedura uzyskania odszkodowania za represje jest w tym przypadku o jeden krok krótsza.

Za internowanie przysługuje odszkodowanie od Skarbu Państwa

Podstawą jest ustawa z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego, w praktyce nazywana ustawą lutową (tekst jednolity: Dz.U. z 2024 r. poz. 442).

Osobie, wobec której stwierdzono nieważność orzeczenia albo wydano decyzję o internowaniu w związku z wprowadzeniem w dniu 13 grudnia 1981 r. w Polsce stanu wojennego, przysługuje od Skarbu Państwa odszkodowanie za poniesioną szkodę i zadośćuczynienie za doznaną krzywdę wynikłe z wydania lub wykonania orzeczenia albo decyzji.

Ustawa z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych, art. 8 ust. 1

Przepis obejmuje dwie odrębne grupy: osoby, wobec których sąd stwierdził nieważność orzeczenia, oraz osoby internowane. Dla tej drugiej grupy roszczenie powstaje już z chwilą wydania decyzji, nie dopiero jej wykonania.

Ustawa rozdziela dwa świadczenia. Odszkodowanie pokrywa straty materialne (utracone zarobki, skonfiskowane rzeczy, koszty leczenia) i trzeba je wyliczyć oraz udokumentować. Zadośćuczynienie odpowiada krzywdzie niematerialnej i sąd szacuje je na podstawie okoliczności sprawy. Oba można dochodzić w jednym postępowaniu. Szczegóły opisuje strona o odszkodowaniu za internowanie.

Zobacz także:  Jak uzyskać odszkodowanie dla rodzin Sybiraków? Przewodnik jak złożyć wniosek krok po kroku

Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyrokiem z 25 kwietnia 2025 r. w sprawie o sygnaturze II AKa 31/25 zasądził 900 000 zł zadośćuczynienia za represje komunistyczne i przesądził, że po śmierci osoby represjonowanej uprawnienie przechodzi na jej następców prawnych. Analizę tego rozstrzygnięcia zawiera osobny tekst o wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu.

Decyzja, której nie wykonano, też daje prawo do roszczenia

To wyjątek, który przepada w większości opracowań. Ustawa wiąże roszczenie z wydaniem lub wykonaniem decyzji, a nie wyłącznie z jej wykonaniem. Prawo do odszkodowania i zadośćuczynienia mają więc również ci działacze, wobec których decyzję o internowaniu wydano, ale ostatecznie jej nie wykonano.

Warunek jest jeden: trzeba wykazać, że z tego tytułu powstała szkoda. Człowiek, który ukrywał się przez pół roku, bo wiedział o wystawionej na siebie decyzji, tracił pracę i dochody równie realnie jak ten, który siedział w ośrodku.

W praktyce oznacza to, że sam fakt niepobytu w internacie nie zamyka sprawy. Zamyka ją dopiero brak dokumentu potwierdzającego wydanie decyzji.

Dziecko internowanej matki ma własne, niezależne roszczenie

Ustawa lutowa przyznaje odrębne prawo dziecku, które przebywało wraz z matką w miejscu odosobnienia, oraz dziecku, którego matka była w okresie ciąży z nim pozbawiona wolności.

W takiej sytuacji roszczenia są dwa, nie jedno. Matka dochodzi swojego, dziecko swojego, jako osobne i samodzielne uprawnienie, a nie jako część sprawy matki. To rozwiązanie bywa pomijane przy składaniu wniosku, przez co rodzina traci połowę należnych świadczeń.

Nie należy mylić tego z dziedziczeniem. Dziedziczenie wchodzi w grę wtedy, gdy osoba represjonowana zmarła. Wtedy uprawnienie przechodzi na małżonka, dzieci i rodziców. Tutaj chodzi o własną krzywdę dziecka, które samo było pozbawione wolności.

Tłum rozbiega się przez plac przed zabytkowym gmachem w kłębach gazu łzawiącego podczas rozpędzania demonstracji
Rozpędzanie demonstracji w latach osiemdziesiątych. fot. Instytut Pamięci Narodowej

Roszczenia za internowanie nie przedawniają się

Artykuł 8 ust. 3 ustawy lutowej nakazuje stosować w tych sprawach przepisy rozdziału 58 kodeksu postępowania karnego, ale trzy z nich wyłącza: art. 554 § 2a, art. 554 § 2b oraz art. 555.

W postępowaniu o odszkodowanie i zadośćuczynienie mają odpowiednie zastosowanie przepisy rozdziału 58 Kodeksu postępowania karnego, z wyjątkiem art. 554 § 2a i 2b oraz art. 555.

Ustawa z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych, art. 8 ust. 3

Wyłączony art. 555 kodeksu postępowania karnego to właśnie ten, który wprowadza termin przedawnienia roszczeń o odszkodowanie za niesłuszne skazanie, tymczasowe aresztowanie lub zatrzymanie. Skoro nie działa, nie działa też przedawnienie.

Wniosek można złożyć w każdej chwili, niezależnie od tego, ile lat minęło od grudnia 1981 r. Po śmierci osoby internowanej uprawnienie przechodzi na małżonka, dzieci i rodziców i również nie wygasa.

Jeden wyjątek dotyczy innej grupy: osoby, wobec której sąd stwierdził nieważność wyroku politycznego, mają 10 lat od uprawomocnienia się tego postanowienia na zgłoszenie żądania odszkodowania. Ten termin nie obejmuje internowanych. Rozgraniczenie obu sytuacji opisuje tekst o przedawnieniu roszczeń za represje.

Zobacz także:  Odszkodowanie za pobyt w więzieniu komunistycznym - jak je uzyskać

Upływ czasu działa jednak na niekorzyść z innego powodu. Im później rusza sprawa, tym trudniej odnaleźć dokumenty, świadków i dokumentację medyczną, na której opiera się wysokość zadośćuczynienia.

Gdzie sprawdzić, czy ktoś był internowany

Instytut Pamięci Narodowej udostępnił Bazę Internowanych 13 grudnia 2021 r., w czterdziestą rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Zawiera dane osób internowanych oraz informacje o ośrodkach odosobnienia i pozwala odnaleźć nazwisko bez składania wniosku o udostępnienie akt.

Do sprawy sądowej sama baza nie wystarczy. Potrzebne są dokumenty źródłowe, przede wszystkim kopia decyzji o internowaniu oraz akta osobowe z archiwum Instytutu Pamięci Narodowej. Wykaz materiałów, których oczekuje sąd, zawiera osobne opracowanie o tym, jakie dokumenty potrzebne są do odszkodowania za represje.

Sprawdź też

Zasady dochodzenia roszczeń różnią się w zależności od rodzaju represji: odszkodowanie za represje komunistyczne w PRL obejmuje skazanie wyrokiem i pozbawienie wolności w latach 1944-1989, a odszkodowania dla rodzin Sybiraków dotyczą deportacji w głąb Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich.

Najczęstsze pytania

Na czym polegało internowanie?

Na przymusowym osadzeniu człowieka w wyznaczonym ośrodku odosobnienia bez prawa jego opuszczania. Nie stawiano zarzutów, nie było rozprawy ani wyroku. Decyzję podpisywał komendant wojewódzki Milicji Obywatelskiej, a podstawą był dekret o stanie wojennym, nie kodeks karny.

Kogo internowano w czasie stanu wojennego?

Głównie działaczy NSZZ „Solidarność”: 7 844 osoby, czyli 80,5 proc. wszystkich internowanych. Osadzono też 993 osoby niezrzeszone, 410 członków Niezależnego Zrzeszenia Studentów oraz 355 członków Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, w tym część dawnego aktywu władz państwowych.

Ile osób internowano w stanie wojennym?

Do grudnia 1982 r. w ośrodkach odosobnienia znalazło się 9 736 osób: 1 008 kobiet i 8 728 mężczyzn. Wydano wobec nich 10 132 decyzje o internowaniu. Różnica bierze się stąd, że część osób internowano dwu-, a nawet trzykrotnie.

Co to znaczy, że ktoś był internowany?

Że został pozbawiony wolności decyzją administracyjną, bez postawienia zarzutów i bez wyroku sądu. Internowany nie był ani podejrzanym, ani skazanym. Formalnie nie toczyła się przeciwko niemu żadna sprawa karna, co dziś ułatwia dochodzenie roszczeń, bo nie trzeba unieważniać wyroku.

Czym różni się internowanie od aresztowania?

Aresztowanie stosuje sąd lub prokurator wobec osoby z postawionymi zarzutami, w toku sprawy karnej. Internowanie było decyzją administracyjną komendanta wojewódzkiego Milicji Obywatelskiej, bez zarzutów i bez postępowania karnego. Skutek był ten sam, czyli pozbawienie wolności, ale podstawa prawna zupełnie inna.

Czy roszczenie o odszkodowanie za internowanie się przedawnia?

Nie. Artykuł 8 ust. 3 ustawy lutowej wyłącza stosowanie art. 555 kodeksu postępowania karnego, czyli przepisu wprowadzającego termin przedawnienia. Wniosek można złożyć w każdej chwili, a po śmierci internowanego uprawnienie przechodzi na małżonka, dzieci i rodziców i również nie wygasa.

Czy mogę wystąpić o odszkodowanie, jeśli już raz je otrzymałem?

Nie, jeżeli odszkodowanie zostało prawomocnie zasądzone w wyniku rewizji nadzwyczajnej, kasacji albo wznowienia postępowania. Wyłącza to art. 8 ust. 4 ustawy lutowej. Wcześniejsze świadczenie z innej podstawy rozstrzyga się osobno.

Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady prawnej. Ocena konkretnej sprawy wymaga analizy dokumentów i indywidualnych okoliczności.